﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Droga Feliksa Kwiecińskiego”> 
<author_1=”W. Kuczyński”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="7">
<date=”1954-07-13”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Melioracja wtedy i dziś. Znów porównamy. Kiedyś w ślad za inżynierem - meliorantem szedł komornik, melioracja wykonana w okresie przedkryzysowym — w latach 30-tych rujnowała już Jackowice. Dziś rozpoczętą wtedy meliorację — kończy się z państwowych kredytów.
I wreszcie choćby te buraki. Dawno już minęły czasy, kiedy plantowanie buraków było przywilejem obszarników, rzadkim dowodem łaski dla chłopów. Dziś plantacje roślin przemysłowych to jedna z podstaw dochodowości spółdzielni w Jackowicach. Dzięki nim w dużej mierze, dzięki burakom, 5,5-hektarowej plantacji cebuli, ziołom lekarskim, nasionom traw, kwalifikowanym zbożom, spółdzielnia mogła w ubiegłym roku wypłacić członkom po 16 zł gotówką oraz po przeszło 5 kg zboża, 10 kg siana i tyleż ziemniaków na dniówkę obrachunkową. 
*
Kwieciński jest od kilku miesięcy przewodniczącym spółdzielni produkcyjnej w Jackowicach. Jako jeden z pierwszych jackowickich „starych” gospodarzy poszedł za grupa najaktywniejszych członków partii, nadzielonych fornali, podpisując 4 lata temu statut spółdzielni. Kwieciński nie jest członkiem PZPR, ale w tym okresie kiedy gromadzka organizacja partyjna zaczęła agitować za spółdzielnią, stanął po stronie przeciwnej niż jego sąsiad kułak Koza.
To wszystko co wiemy o Kwiecińskim z okresu przedwojennego rzuca niewątpliwie wiele światła na motywy tej decyzji. Ale to jeszcze niecałe wyjaśnienie. Bo przecież po wojnie nie wisiała już nad nim zmora długów, przecież Od 1945 r. — wszyscy to widzieli — Kwieciński systematycznie się prostował przodując gromadzie w produkcji rolnej; od niego inni uczyli się gospodarki.
Zmniejszyła się też troska o dzieci. Poszły do szkół. Janek do szkoły mechanizatorów rolnictwa do Ksawerowa. Aniela do szkoły pielęgniarskiej.
Wiodło mu się dobrze. Wolność, która 9 lat temu zawitała do Jackowic, zdjęła mu z ramion niemało ciężarów. Ale teraz wiedzie mu się lepiej. Dopiero w spółdzielni postawił sobie nową obórkę, dopiero teraz przystąpił do gruntownego remontu domu. Kwieciński nie zawiódł się na swojej decyzji. Nie było pomyłki. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
 
